czwartek, 29 sierpnia 2013

Zebrane i pozszywane .... .



        
Z resztek   uzbieranych w ciągu   czterech  miesięcy  trwania  Ścinkowej zabawy  u Diany      uszyłam  właśnie  komplet  :bieżnik i podkładki sztuk cztery.






Przez  jeden   długi wieczór  grzebałam , segregowałam, przycinałam     tą oto górę ścinków     






Przez drugi bardzo długi wieczór zszywałam  , efektem mojej pracy były te dwie  nieduże kupki kwadratów. Które po  złączeniu w  bloki pełne są  niedokładności w swojej środkowej części.No cóż były ścinki i ścineczki.





Trzeciego  jeszcze bardziej długiego wieczoru   jedną  część  kwadratów poukładałam , pozszywałam , doszyłam co trzeba,   przepikowałam , obszyłam skosem  i komplecik był gotów. Pozostała mi jeszcze jedna część  kwadratów , ale ona jeszcze czeka na swoją kolej .Co prawda są  już pozszywane w bloki , ale co z nich  powstanie tego jeszcze do końca sama nie wiem .

Praca z tymi ścinkami to była czysta przyjemność  ,a za zorganizowanie Dianie zabawy bardzo dziękuję ….
                                                      Ewa

30 komentarzy:

  1. Kochanie - mówisz, że czysta przyjemność...? Ja spaliłabym skrawki już przy segregacji ;DDD Jednak kiedy widzi się efekty to i ze ścinków coś da się zrobić :-) Ale to trzeba mieć anielską cierpliwość i dużo wyobraźni - gratuluję ich Tobie :-) Podkładki są śliczne :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. misterna robota ale wyszło pięknie:]

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo pracy włożyłaś w ten zestaw! Zazdroszczę cierpliwości i zdolności :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż niemożliwe, że ze ścinków powstało takie dzieło. Gratuluję pomysłu i cierpliwości. A że gdzieś nierówne - to wiemy od Ciebie, a nie ze zdjęcia. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczności powstały. Podziwiam całym sercem, bo nie lubię szycia. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny komplecik :) jak dla mnie - idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zasługujesz na Oskara za cierpliwość, mnie chyba by szlak trafił jak bym się miała bawić z takimi ścinkami, efekt powalający. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  8. Już to pisałam, więc się powtórzę - jesteś mistrzynią w tworzeniu cuda z niczego (czytaj ścinek). Cudny komplecik wyczarowałaś. Zazdroszczę kreatywności i cierpliwości.
    A moja maszyna się zbuntowała i nie szyje tak jak powinna - nie pomogła zmiana naciągniecia nici, ani wymiana igły, ani czyszczenie - jestem w rozpaczy, bo poczyniłam duże zakupy materiałowe z zamiarem szycia, a tu taka niemiła niespodzianka :-(
    Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak się tak napatrzę na Twoje cuda, to mam taką ochotę spróbować prawdziwego patchworku. Potem mierzę to na zasoby własnej cierpliwości i rezygnuję.
    Jestem jak zwykle pod ogromnym wrażeniem Twoich prac. Po raz enty powtórzę, że jesteś nie tylko mistrzem jakości, ale przede wszystkim niezwykłą artystką, tworzącą piękne dzieła z tkanin!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bieżnik rewelacyjny :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Co tam niedoskonałości, kto się na tym zna?
    Piękne prace.

    OdpowiedzUsuń
  12. O mamo!
    Powiem dość dobitnie - szczenka mi opadła!
    Jak mozna z takich skraweczków, takie cudo wyczarować?!
    Jesteś Ewo niesamowita.

    OdpowiedzUsuń
  13. coś pięknego, choć cierpliwości to musiało wymagać sporo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękności :)))Pozdrowionka serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta ścinkowa niedokładność jest cudna :)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękny komplet ;)
    zbieraj ścinki Ewuś, zbieraj!
    wieczory jesienne coraz dłuższe będą :)
    zabawa była przednia! :)
    ja zbieractwo kontynuuję, hehe ;)
    :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale się napracowałaś ! A jaki cudny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wow podziwiam musiałaś włożyć w to dużo pracy ale efekt jest nieziemski

    OdpowiedzUsuń
  19. Kobieto, nie kładź tego na stół, bo szkoda! No piękne! Aż mi żal, że ktoś to kawą zachlapie :( Chyba muszę zacząć składać zamówienia u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowne zwieńczenie ścinkowej zabawy. Podkładki i bieżnik wyszły pięknie... ale co ja się dziwię, przecież mamy do czynienia z fachowcem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ewuniu trudno Ci dorównać w szyciu , a w patchworku tym bardziej - wspaniale to wykonałaś pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  22. Mistrzyni patchworku!Ewa wykonałaś tak misterną robotę a efekt oszałamiający.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem pod wielkim wrazeniem :) Wyszlo wszystko Pieknie :) Pozdrawiam Cie Serdecznie Ewus :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam, uwielbiam!!! Uszyłam w taki sposób całą narzutę. Na nic się to zdało, bo po pól roku mam znowu dwa kosze ze ścinkami. Pójdę więc w Twoje ślady i uszyję takie piękne podkładki :D.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wspaniale wykorzystałaś te ścinki:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetnie wykorzystane ścinki, bieznik fajny !!

    OdpowiedzUsuń

...Dobrzy przyjaciele muszą sobie wszystko mówić nawet jeśli nie jest to przyjemne....:-)

Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...