niedziela, 1 września 2013

Moja grządka ... lato czy życie ?




W ten wrześniowy dzień można by  zanucić 
  „..a mnie jest szkoda lata …”
A mnie tam nie szkoda lata.

Było minęło…jesień  też  jest  cudowna . Cała paleta  złota, brązów i beży to jest to co lubię najbardziej i w jesiennym słonku też można się spokojnie wygrzać.


A co do wakacji to kiedyś na FB  „potknęłam”  się o taką maksymę :


Stworzyć  takie  życie to jest to …

A propos  życia ,  to jest gorąca prośba od organizatorów koncertu charytatywnego  na rzecz  Kacperka Nosala o przesyłanie fantów na aukcje charytatywną. Kacperek już  dzisiaj dziękuje  za wsparcie.

O całym przedsięwzięciu można przeczytać tutaj : http://majakropiwnicka.eu/przedmioty-na-aukcje-charytatywne-dla-kacperka/
O Kacperku  tutaj     http://www.pomocdlakacperka.pl/

A tutaj można uzyskać dane adresowe go przesyłki.      
      maja.kropiwnicka@gmail.com   
                                                                                        
I to jest życie  . A lato będzie znów za rok jak zwykle  zresztą, natomiast  Kacper jest jeden jedyny, niepowtarzalny , najważniejszy dla swoich rodziców  i czeka na nasze wsparcie.



                                                                      Ewa

11 komentarzy:

  1. Ewciu i mnie nie szkoda lata, ale życia jednak trochę tak....

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj - wysyłałaś , ja z Tobą - nic nie szkoda oprócz łez wylanych nad chorymi dziećmi pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja w tym roku nie lubię jesieni a moje dziecko jeszcze bardziej :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawda że potrzebujących dzieci jest dużo, wszystkim nie możemy pomóc. Ale jeżeli możemy pomóc chociaż jednemu z nich to tak trzeba zrobić. Skontaktuję się i wyślę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kraków, ech klimat...
    czas tak pędzi, lato mija, upały odchodzą , jesień też potrafi być piękna

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż mnie nie tyle szkoda tego lata, co w ogóle lata, bo zupełnie mnie paralizuje przy najmniejszym chłodzie. Na to jednak jest tylko jedna rada wyjechać do ciepłych krajów, a że jakoś mi się nie chce to narzekać nie będę tylko ciesze się tym co mam :) Kraków w twoich ujeciach super:)- nawiasem zwiedzałyśmy go w zeszłym tygodniu z córką

    OdpowiedzUsuń
  7. Kraków piekny a jesień to kolejna pora roku, którą lubię - mam wtedy trochę mniej pracy w ogrodzie a więcej na robótkowo;).
    Pozdrawiam Marta.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewuś, dzięki za mądre słowa i piękne zdjęcia. Pozdrawiam serdecznie
    Ania

    OdpowiedzUsuń
  9. "...Słońce niech wschodzi tam gdzie Ty..." niezależnie ,która pora roku.Tak trzymajmy! Pomoc nieśmy :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O, tak! Jest dokładnie tak, jak piszesz! Narzekanie, że za ciepło, że za zimno, że pada wkurzają mnie, jak nie wiem co, gdy dokoła tyle innych problemów! Kiedy wreszcie ludzie zrozumieją, że są szczęśliwi!!! Bo odddychają, bo chodzą, bo widzą, słyszą i smakują...? Bo trawka, bo słonko, bo deszcz życiodajny, ciepłe kaloryfery i dach nad głową! Bo inni czekają, by ich kochać!

    OdpowiedzUsuń

...Dobrzy przyjaciele muszą sobie wszystko mówić nawet jeśli nie jest to przyjemne....:-)

Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...