wtorek, 9 kwietnia 2013

Czekoladowa pokora…




Rozczekoladowałam  się w  temacie torebkowym …. Powstały dwie nowe .Inne niż dotychczas. Małe  z długim  paskiem  , takie na  wiosenny słoneczny  spacerek .

W tej klapę potraktowałam   fastrygą  z nici lnianych  do tego guzik i po ozdobach






W tej wszyłam pasek z  ozdobna klamrą w kolorze starego złota …też prosto  ale mi się podoba…



A dlaczego pokora …Pokory nauczyły mnie wewnętrzne kieszenie .


W jednym z ostatnich postów pisałam ,że kieszeń odszywam nowym sposobem .Jako ,że miałam za sobą już pierwsze przeszycie i poszło gładko i to  jeszcze  na podszewce   to tutaj  pomyślałam „ bułka z masłem „ będzie .  I zaczęła się akcja kieszeń …szycie, prucie i tak  w kółko … Trochę mi na tych środkach czasu upłynęło ..dałam radę ale  i wniosek  wyciągnęłam  na  przyszłość jeden   … pokory by się troszkę przydało- wszak tylko trening czyni mistrza…
                                                                                  Ewa


24 komentarze:

  1. Pięknie dobrałaś ozdoby do torebek. Komponują się i wzorem i kolorem, drobiazgi a wydobywają cały smak torebek. Pozdrawiam. Ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. Torebki bardzo fajne, w sam raz na spacerki :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię takie torby, nie przeładowane gadżetami. ta z fastrygą i guziolem to mój typ :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Torebki piękne :) Ta ja też nie jednokrotnie myślałam, że coś tam będzie prościutkie, a tu masz

    OdpowiedzUsuń
  5. Diabeł tkwi w szczegółach, super je dobrałaś, szczególnie ta pierwsza przypadła mi do gustu. Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny dobór materiałów. Bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  7. obie śliczne i w sumie nie wiem, która mi się bardziej podoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mała, na długim pasku, asymetryczna klapka...przepiękna!!! Uwielbiam takie torebunie,. Nawet popatrzyłam sobie na Twój kursik, ale jak się nie umie nawet wszyć zamka, to sobie można... a zamki używam do czegoś zupełnie innego ;-)
    Podziwiam raz jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  9. Super torebusie - sama nie wiem, która mi się bardziej podoba.
    Pozdrawiam cieplutko, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  10. Z fastryga to mój typ, inna niż wszystkie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. skromne i wdzięczne... na dodatek czekoladowe...
    obie śliczne ale moją faworytką jest ta pierwsza... pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie również pierwsza bardziej się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wow...
    zakochałam się....
    ZNOWU ;p haha
    obie są cudne!!
    druga chyba nawet bardziej!! :)
    pozdrawiam Ewuś!

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekoladowo to już doskonale brzmi ale jezscze lepiej wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ewo, dziękuję za odwiedziny i miłe słowa :)) Twoje torebki są przepiękne i aż niemożliwe do zrobienia samemu (?!) Dla mnie jesteś mistrzynią w szyciu torebek !!! I powiem Ci jeszcze coś - inspirujesz :)) Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za brązem, ale pierwsza jest śliczna ! Asymetryczna klapka dodaje jej uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak zwykle Twoje szyjątka są urocze pozdrawiam Dusia / brąz jest uniwersalny [ ma tyle możliwości]

    OdpowiedzUsuń
  18. nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło!! I dobra jest czasami pokora jeżeli w efekcie końcowym tworzy się takie śliczności!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Super, ten gabaryt torebek lubię. A te karabińczyki jak elegancko dobrane!

    OdpowiedzUsuń
  20. czekoladowa piękność ... tylko tyle Tobie powiem !!!

    OdpowiedzUsuń
  21. No nie, produkujesz te torby jak szalona! I jakie piękne wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ewuniu...zachwycasz mnie♥Twoje torebki są zaczarowane..jak Ty to robisz???

    OdpowiedzUsuń
  23. Torebki są zniewalające, pomysł świetny, dobór materiałów i dodatków - ideał! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

...Dobrzy przyjaciele muszą sobie wszystko mówić nawet jeśli nie jest to przyjemne....:-)

Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...