poniedziałek, 13 stycznia 2014

Jestem....



Jestem, nie znikam nigdzie chociaż  w  blogowym  świecie coraz mniej mnie widać.
Podziwiam wschody słońca 


i  piękną  wiosnę tej zimy


to ona chyba jest sprawczynią mojego  zimowo wiosennego zastoju
Chodzę  podziwiam  i myślę.
Wena co prawda mnie nie opuściła ,parę rzeczy udało mi się nawet rozgrzebać


Ale finału nie widać….
Zdecydowanie brakuje drżenia serca na widok   ścinków i maszyny.
Tak więc na razie chodzę i myślę , a jak to powiedział    już   dawno  temu jeden zdecydowanie mądrzejszy  ode mnie:
                                                             Myślę, więc jestem”
                                                                                    Kartezjusz.
 Tak więc jestem …..

                                                   

                                                                           Ewa

27 komentarzy:

  1. Cierpliwie czekam na Ciebie i zawsze miło mi jest Cię widzieć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe Iwonko i ja też uwielbiam do Ciebie zaglądać :-)

      Usuń
  2. Ja mam to samo :) Niby coś robię a końca nie widać. Początek roku - trzeba się zabrać za siebie, zmotywować wewnętrznie i do dzieła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja siebie chyba za bardzo zmotywowałam, zrobiłam listę zaległości z ubiegłego roku i "poległam '

      Usuń
  3. a Twoje "rogrzebane" już podpowiadają, że coś pięknego powstanie... a czasem chyba piękne potrzebuje czasu i nie należy go pośpieszać za bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To pewnie też prawda, ale u mnie to już trwa sporą chwilkę ...chodzę koło tego jak przysłowiowy pies koło jeża...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewa u Ciebie jest tyle rzeczy do podziwiania i oglądania,że nawet jak Cię tutaj nie ma,to buszujemy jak szalone;)
    Trzymaj się ciepło na spokojnie pokończ to co zaczęłaś;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Postaram się ...ruszyć pełna parą ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewa ja również czekam na powrót choć u mnie chyba tak sam stan jest. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaległości po jednym fajkuj
    szmatki zapowiadają się apetycznie
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Milo Ewus ,ze jestes :) Piekne widoczki to i warto pochodzic i popodziwiac :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz, nie dziwię się Tobie, ja też muszę się mocno mobilizować by coś zrobić. I ta pogoda tak nastraja do podziwiania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pełna podziwu dla Twojej mobilizacji a zwłaszcza ostatniego dzieła ...

      Usuń
  11. Och to prawda z ta wiosną... :) I dobrze Cię rozumiem... ja od początku grudnia za nic się nie mogę zabrać tylko śpię i myślę co bym tu uszyła... pogłaszczę maszynę i idę ;) A parę rzeczy rozgrzebanych leży... Jakieś takie spowolnienie i nic nie idzie... :)
    Pozdrawiam wiosennie i powoli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tuż to dokładnie tak to wygląda...;-)

      Usuń
  12. Bo zima powinna być zimą! I my też nie wiemy co ze sobą począć:))

    OdpowiedzUsuń
  13. czekam aż ci serce troche drgnie bo te brązy z beżem mnie mocno zaciekawiły :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasami dobrze jest odpocząć, poleniuchować, nabrać dystansu do niektórych rzeczy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. ...dalej, dalej, kolorystycznie zaczyna się całkiem ciekawie...
    pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
  16. To wszystko przez tą wiosnę ! A u mnie już dziś pada śnieg :(

    OdpowiedzUsuń
  17. No to cierpliwie poczekajmy obie :) Ale,ale śnieg spadł,może już widziałaś relacje z dzisiejszego spaceru z moją lupuską. Serduszkowo się u mnie już robi i na maszynie i w hafcie.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach bywają dni zastoju i bezwładu ...kiedy serce stoi a nawet się odwraca...ale te piękne wschody z pewnością kumulują w Tobie to "coś" na przyszłość i pewnego dnia znowu ZNOWU przecudnie zaczniesz żyć ..szyć :) JA się zgłoszę na wiosnę !

    OdpowiedzUsuń
  19. Taka mała przerwa w niczym Ci nie zaszkodzi :) Każdego chyba z czasem dopada "zmęczenie materiału". Może właśnie to się Tobie przytrafiło?! Ważne, że wena jest, a chęci niebawem też powrócą, zapewne ze zdwojoną siłą. Wtedy nie pozostanie nic innego jak podziwianie kolejnych Twoich prac. xxx

    OdpowiedzUsuń
  20. drżenie serca na widok ścinków i maszyny ... dobre, oj mega dobre !!!
    U mnie to drżenie i motyle w brzuchu, kiedy papierki oglądam ... ano oglądam i na tym koniec !
    Niemoc totalna ... brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr - nie lubię straszliwie !
    Fotki Twoje cudne, szczególnie to pierwsze !
    Pozdraowionka ślę :)

    OdpowiedzUsuń

...Dobrzy przyjaciele muszą sobie wszystko mówić nawet jeśli nie jest to przyjemne....:-)

Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...