czwartek, 1 sierpnia 2013

To co lubię najbardziej .....






A lubię jak uda mi się chociażby chwilkę wygospodarować na moje kochane hand made. Takie szczęście  przyszło do mnie wczorajszego ranka i trwało do dzisiejszego ranka. Szyło  się fantastycznie i aż szkoda ,że tak krótko , ale jest jakieś  światełko w tunelu ,że  na te moje przyjemności więcej czasu uda mi się wygospodarować.
Z tego co przeszyłam dzisiaj pokażę tylko  połowę ,która już o 6 rano była u nowej właścicielki .Drugą  połowę   w swoich rękach ma  jeszcze  Poczta Polska.
Zdjęcia nie są najlepszej  jakości , ale czasu  było na ich zrobienie  mało. Więc są jakie są,  robione bladym świtem przy jednej w miejskich ulic..
Wakacyjna kosmetyczka  w odcieniach błękitu  to połączenie lnu  z  jeansem .W kształcie  klasyczna , zapinana na zamek ,  spód oczywiście usztywniony jak to u mnie  resztkami zamka. Troszkę  koronki i koralików  w patchworku dodało jej zdecydowanie delikatnej  kobiecości.





Przy  tym projekcie miałam swój debiut w temacie szycia skórek. Połączyłam je razem z  grubo  tkaną  bawełną  i lnem .Połączyłam  i stwierdziłam ,że to jednak nie moja bajka. Wolę zdecydowanie  łączyć coś miękkiego, ale spróbować trzeba wszystkiego. I tak powstała nieduża listonoszka w odcieniach brązu, beżu i ecru.



A tak dzień się budził dzisiaj nad Krakowem ….



                                                                                     Ewa.

35 komentarzy:

  1. Obie prześliczne :) Ja też wszycia skórzanych elementów podjęłam się tylko raz, jednak wiedza, że skóra skutecznie mnie zniechęciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dal mnie to też był chyba pierwszy i ostatni raz...

      Usuń
  2. Kosmetyczka rewelacja a torebeczka w moich ulubionych kolorach. Piękne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza torebka taka subtelna, kobieca. Podziwiam wykończenie np. perfekcyjne wszycie zamka. Ale druga również ciekawa i ładna. Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne obie rzeczy, kosmetyczka taka kobieca, delikatna:)Odnajduj jak najwięcej czasu na takie prace, bo widać że cieszą Cię bardzo i od razu wychodzą takie świetliste i z sercem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym Aniu , chciałabym :)

      Usuń
  5. Podobno najlepsze pomysły przynosi noc:)))
    Pięknie, Ewciu, jak zwykle:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham noc i tą cisze jaką ona z sobą przynosi, masz rację jest w tym coś i magicznego i twórczego :)

      Usuń
  6. Zastosowanie patchworku przez Ciebie zachwyca mnie niezmiennie - cudne uszytki :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne obie... choć moja faworytka to kosmetyczka - i kwiatki, i koronki...
    Podziwiam i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  8. Obie prześliczne. Naprawdę podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Tu coś przytniesz, tam doszyjesz, kwiatki, koronki i powstanie kosmetyczka lub torebka :)
    Masz do tego talent.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podsumowując Olu : szyję , pruję i z tego się utrzymuję....i oby tak dalej :)

      Usuń
  10. Kosmetyczka jest prze urocza! Torebka również się świetnie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Powtarzać się nie będę, bo Ty wiesz co sądzę o Twoich torebkach. Powtórzyć ? No dobra - fantastyczne ! :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Obie rzeczy prześlicznie zrobione,widać,że szyte z sercem. A koronka dodaje im jeszcze wdzięku,no i takie ciut romantyczne są przez to; twoje patchworkowe torby bardzo mi się podobają,ja próbuje tylko póki co na kosmetyczkach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie! I jakie zmiany tu u Ciebie nastąpiły :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe, Jesteś mistrzynią Ewuniu w szyciu patchworkowych toreb, kosmetyczek, poduch pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne przedmioty :) A listonoszka mnie urzekła! Nie wygląda wcale na taka małą, wręcz na dosyć pojemną :) Ola Jot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu to tylko złudzenie w rzeczywistości jest naprawdę mała , maluteńka torebka ...

      Usuń
  16. Ewa, znów mi to robisz- a ja siedzę i wzdycham które szyjątko ładniejsze i... Nie wiem Które, bo oba baardzo mi się podobają! Ale Ty dobra kobieta jesteś i pewnie szybko wybawisz mnie z opresji i pokazesz kolejną piękność... Ach! Buziaki i wielkie pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  17. Skóra jest bardzo trudna do szycia czy ją wcześniej Ewa natłuszczałaś?Złote rączki tylko czasem niech złapią oddech ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agatko, nie mama żadnego doświadczenia co trzeba z skórą zrobić przed jej przeszyciem .Wzięłam więc jej kawałki i pozszywałam z marszu tak jak leci.Pozszywało się ok , ale wystębnowanie tego to już był problem od strony maszyny , za dużo warstw.Ale jakoś poszło :0

      Usuń
  18. Obie piękne, na taką listonoszkę choruję od jakiegoś czasu bo moja obecna już niemiłosiernie zmęczona :) Tylko czasu brak ... Piękny widok nad Krakowem :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Piekna kosmetyczka jak i torebeczka :) Piekne prace jak zawsze u Ciebie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jak zawsze piekne uwielbiam twoje zdjecia o poranku

    OdpowiedzUsuń
  21. Podziwiam Twoje uszytki wszystko takie dopracowane i śliczne, a taką małą listonoszkę musze sobie zakupić bo chyba taka jest najwygodniejsza

    OdpowiedzUsuń
  22. lał, wyszło ci wspaniale , a pomysł z usztywnieniem dna jest rewelacyjny,mogę skopiować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jednym z moich kursików szyciowych znajdziesz jak to przeszywam .Jasne ,że zastosuj i u siebie:)

      Usuń
  23. Fajna praca.Widać staranność i dokładność w każdym calu.Pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
  24. Kochana, te kosmetyczki i torby to już u Ciebie czysta perfekcja :)
    Od początku lata też planuję zrobić wsch słońca ale kończy się tylko na zachodzie ;)
    Pozdrawiam i twórczej na szelkie sposoby niedzieli życzę :)
    Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń

...Dobrzy przyjaciele muszą sobie wszystko mówić nawet jeśli nie jest to przyjemne....:-)

Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...