wtorek, 3 lipca 2012

O zamykaniu i otwieraniu….

Podczas  zerkania tu i tam    natknęłam  się tutaj  na takie  małe jedno  „ ustrojstwo”.  Serce    poskoczyło  mi  z  radości -  bo  pomyślałam  wreszcie kres  mojej i nie tylko męki .A było to tak : wprowadziła  się do nas  niedawno  pewna  para   z niezwykłą umiejętnością  trzaskania  drzwiami prowadzącymi  do mieszkań od strony tzw.  ”ganku”  .Pal licho mój skołatany tymi „ strzałami „  system  nerwowy  ale po drugiej stronie tych nieszczęsnych drzwi mieszka  z  rodzicami  mały  niemowlaczek  i  jego najbardziej mi  żal . No bo powiedzcie same co to za radosne dzieciństwo kiedy spisz sobie smacznie a tu ni z tego ni z owego „łup” i  tynk  na głowę leci.
Wykonałam to  „ustrojstwo”  w następujących rozmiarach:
długość  14 cm,  wysokość 10 cm /już bez dodatków na szwy/, długość gumek 10 cm  ,w środku 4-ry warstwy ociepliny (im więcej tym efekt lepszy).
Zawiesiłam  z  nadzieją  na  spokój teraz  i  na to , że do jesieni sąsiedzi  nauczą  się zamykać  drzwi  troszkę  inaczej niż  kowboje  na Dzikim Zachodzie.



A teraz z innej beczki ..niestety nie wygrałyśmy z moją  torbą konkursu, niemniej  jednak bardzo ale bardzo dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa . I tu się zamknęły drzwi   …ale ,   ale  za 3 godzinki otworzyło się okno , bo dowiedziałam się ,że  wygrałam  cukieraski  w konkursie Szmatki Łatki . Tak czy siak będzie z czego szyć.
No i jak tu nie dać wiary słowom  ks. Twardowskiego :
„….Jeśli Pan Bóg zamyka drzwi to gdzieś otwiera okno …”

12 komentarzy:

  1. Świetny pomysł, oby się sprawdził i został na miejscu jak najdłużej, albo dał do myślenia..;)

    Gratuluję wygranej w candy!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję ,że da do myslenia :)

      Usuń
  2. Gratulacje wygranej - szkoda że z torbą się nie udało po super jest - pomysł fajny tylko czy dotrze do adresata !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam CICHA NADZIEJĘ ,ŻE TAK :)

      Usuń
  3. U mnie i tak miałaś miejsce na pudle:))) Chyba poszyję takie "cóś" na drzwi mojej klatki schodowej, albo może....nauszniki dla siebie :))) Oj , Ewciu znam ten dźwięk i współczuję. Ale za to masz wygrane cukierasy na osłodę :)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbowac zawsze można ..to nic nie kosztyje a nuż zaskoczy:)

      Usuń
  4. Ewo , gratuluję Ci wygranej :) na pewno cudeńka poszyjesz.
    Jak ja nie cierpię trzaskania drzwiami, ciągle o to jest wojna u mnie w domu, a i sąsiad za płotu już się dowiedział co nieco na ten temat:)
    Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widzę ,że jesteśmy po tej samej stronie barykady:)

      Usuń
  5. gratuluje wygranej ... a to ustrojsto niezły pomysł ... biedny malutki niemowlaczek ... nikt jeszcze nie sciagnał twojego dzieła z drzwi bo tak sie własnie zastanawiam ile powisi ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Narazie wisi i działa:)

      Usuń
    2. to dobrze hehe ... zawsze w razie jakby sie komus spodobała mozesz uszyc nowa ... swietna jest ... czekam na kolejne ciekawe pomysły .. pozdrawiam ciepluteńko

      Usuń
  6. Gratulacje! Gratulacje również za głowę pełną pomysłów:-)).

    OdpowiedzUsuń

...Dobrzy przyjaciele muszą sobie wszystko mówić nawet jeśli nie jest to przyjemne....:-)

Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...