sobota, 12 października 2013

Fiolet – kolor jesieni



       

W  tym  tygodniu w wyzwaniu    Agnieszki    króluje kolor – fioletowy.

Tym razem nie będzie nic z patchworku, będzie mały recykling  właśnie w kolorze ciemnego fioletu. Na stół krawiecki  wprost pod nóż do krojenia trafiły spodnie z grubszej bawełny w rozmiarze 152  , po to aby zamienić się w spodenki dziewczęce w  rozmiarze 80.






Jak skroiłam przody do okazało się ,że brakuje troszkę materiału  aby  skroić tyły. Nie namyślając się wiele , doszyłam kawałki materiału i skroiłam tyły nogawek. Potem wszystko  przestębnowałam i nie wyszło to nawet najgorzej.






Aby troszeczkę ożywić fiolet dołożyłam  w odcieniach różu haft  i kokardkę.







A to zdjęcie poniżej jest dowodem ,że  spodnie są fioletowe.  Strasznie ciężko było mi wydobyć za pomocą aparatu kolor fioletowy, z wielu zdjęć to jest najbardziej zbliżone do  oryginalnego  koloru spodni.







A na koniec  wspomnienie jesiennego spacerku…nie wiem ja u Was ,ale u mnie  jest prawdziwa złota polska jesień .Tak piękna ,że aż chce się na spacery chodzić 




Pełnej słońca  niedzieli   życzę....... a  przede wszystkim pogody ducha
                                                                

                                                                                           Ewa

26 komentarzy:

  1. Super spodenki :) Mój kolor ;) Dobrze że dodałaś ten haft i kokardkę, zdecydowanie dodają uroku :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie właśnie miałam zamysł , aby dodatki nadały spodniom dziewczęcego charakteru:)

      Usuń
  2. Świetny pomysł z nogawkami.Dziękuę za odwiedzinki.Pozdrawiam,I :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ...co do odwiedzić to chętnie do Ciebie zaglądam :)

      Usuń
  3. Ładnie wyglądają z tym hafcikiem i kokardką. Ja też mam problem z kolorami przy fotografowaniu. Czasem wiele razy próbuję i często "polegam", nie wiem czy to brak umiejętności, czy wina wiekowego aparatu :))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że i jedno i drugie ma wpływ niestety na jakoś zdjęć...ale cóż człowiek ciągle się uczy i to jest światełko w tunelu zwanym fotografia :)

      Usuń
  4. Hafcik i kokardka to wisieńki na torcie :-) Piękne zdjęcia ze spaceru, jestem nieodmiennie zachwycona Twoim psem! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonko...masz pozdrowienia od Nastka ...oj miałby tam u Ciebie gdzie pobiegać:)

      Usuń
  5. U mnie też dziś słonecznie i kolorowo! Spodenki super, a najbardziej podoba mi się ten ścieg ozdobny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też masz tak pięknie jak i ja :)

      Usuń
  6. Ścieg na spodniach bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu pewnie w swojej nowej super maszynie też masz taki albo podobny :)

      Usuń
  7. Śliczne spodenki, w sam raz dla małej kobietki :D
    A ten hafcik i kokardka - dopełnienie całości... piękna ta Wasza jesień, oby trwała tak do 6 grudnia, później może chyba nadejść zima ;) Buziaki porannoniedzielne ślę...

    OdpowiedzUsuń
  8. To zastosowane zdobienie daje tyle uroku. Śliczne spodenki. Dziękuję za życzenia - wszystkim nam pogoda się przydaje. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Ewuś - wszystkim nam tego słońca potrzeba :)

      Usuń
  9. Wyszły świetnie , a jesień jest i u mnie pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne śliwki,cudownie uchwycona jesień.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja uwielbiam fiolet nawet na dziecięcych gatkach:) Ale super dołożyłaś materiał (takie to proste!) o hafcie nie wspomnę bo zazdroszczę maszyny co takie rzeczy robi... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Ci powiedzieć ,że maszyna którą wykorzystuję do haftowania to kupiony za spore pieniądze kawałek złomu maszynowego zwany potocznie maszyną Łucznika nowej generacji.Do szycia się to nie nadaje i czasem mogę ją wykorzystać to podhaftowania jakiegś wzoru i to nie każdego...tak więc zazdrościć nie ma czego....

      Usuń
  12. No tak, spodenki cudaśne, piękny śliwkowy kolor, piesior wspaniały! A za nazwę tej kwitnącej trawy będę wdzięczna. Widzę ją wszędzie i bardzo mi się podoba, ale nie wiem jak się zwie i jak ją rozmnożyć :)

    Ewuniu życzę Ci miłej reszty dnia i czekam na kolejne posty. Jesienne także, bo zdjęcia piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Dorotko nie wiem jak ta trawa się nazywa, ale jak spotkam na kolejnym spacerze zaprzyjażnionego działkowicza to zapytam:)

      Usuń

...Dobrzy przyjaciele muszą sobie wszystko mówić nawet jeśli nie jest to przyjemne....:-)

Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...