sobota, 13 lipca 2013

Jak prosto i szybko uszyć fartuch czyli szyciowy kursik weekendowy....





Pisałam  już  kiedyś o tym  na Jakuszyc.pl ale postanowiłam ,że ten mały kursik zamieszczę też u siebie na blogu.


Uszycie tego niezbędnika kuchennego każdej  małej i dużej  gospodyni nie należy do najtrudniejszych szyciowych wyzwań . Wystarczy    zrobić  tylko  odpowiednią do figury  formę , skroić korpus, uszy , kieszeń  i  przystąpić do szycia.

KONSTRUKCJA  FORMY
Konstrukcja tego fartucha zrobiona została  na podstawie wymiarów  bardzo małej gospodyni  , mieszczącej się w wymiarach 98-104 cm.

Składamy materiał o wys.60 cm i szerokości 60 cm  na pół i przystępujemy do  konstrukcji   formy fartucha.
·         Odcinek  A-B  to długość całkowita korpusu mierzona wzdłuż linii środkowej ( dla naszego rozmiaru  55 cm  )
·         Odcinek   B-C  to  ½  szerokości   dołu   fartucha  ( dla naszego rozmiaru 24 cm )
·         Odcinek  A-F    to 1/3  długości odcinka  BC ( dla naszego rozmiaru   8 cm )
·         Odcinek  C-D    to  2/3 długości odcinka  AB ( dla naszego rozmiaru 36.60 cm
·         Odcinek   D-E    to 1/3 długości odcinka AB ( dla naszego rozmiaru  18.40 cm )
·         Z  pkt.E  prowadzimy promienie  mające długość odcinka  DE ( dla naszego rozmiaru 18.40 cm )  i w ten sposób  robimy podkrój pod pachę
·         Wszystkie  wyznaczone punkty łączymy ze sobą liniami ciągłymi  i otrzymany wykrój naszego fartucha wycinamy.
·         Kroimy dwie pary wiązań bocznych – czyli paski o wymiarach  szer.8 cm – długość 50 cm
·         Kroimy wiązanie przy szyi  - czyli pasek o wymiarach szer 8 cm – długość 40 cm
·         Kroimy kieszeń o wymiarach szerokość 21 cm i wysokość 14 cm

Uwaga :  krojąc wiązania i kieszeń dla każdego rozmiaru  musimy dokonać odpowiednich do danej sylwetki  pomiarów


Ponieważ mój fartuch uszyty został z dwóch kolorów – musiałam połączyć obie części – stębnówką  a potem brzegi zabezpieczyć zygzakiem. Przy  szyciu jednokolorowego fartucha tę  czynność  pomijamy albowiem po wycięciu wykroju  mamy już gotowy korpus.


SZYCIE KIESZENI





1.    Górę kieszeni podwijamy  na szerokość 1 cm
2.    Stębnujemy na szerokość stopki
3.    Zaprasowujemy  pozostałe boki
4.    I tak gotową kieszeń  przypinamy na środku fartucha i wąsko  stębnując  przyszywamy



PRZYGOTOWANIE WIĄZAŃ





1.    W wiązaniach bocznych jedną część podwijamy do środka na szer. 0.5 cm
2.    Składamy wiązanie środkowymi częściami do siebie
3.    Rozpoczynamy stębnowanie od wąskiego brzegu
4.    Potem  stębnujemy wzdłuż długiego brzegu
5.    Wiązanie przy szyi stębnujemy tylko  wąsko wzdłuż długich brzegów


ŁĄCZENIE 






1.    Podwijamy brzegi fartucha po łukach na szerokość 0.5cm
2.    Pod powinięcia wsadzamy wiązania boczne i  wiązanie przy szyi
3.    Stębnujemy



Kiedy zakończymy stębnowanie – musimy jeszcze odwrócić  wiązania  w kierunku prawej strony.





Odwracamy wiązanie od środka w kierunku przodu i wykonujemy zamocowanie paska po prawej stronie.
I tak oto mamy gotowy fartuch dla małej gospodyni.Na bazie tej podstawowej formy możemy w dowolny sposób modelować kształt   fartucha  jak i jego wykończenie



A jeśli mama zechce uszyć fartuch dla siebie, robi stosowne dla swojej sylwetki pomiary,  następnie według  szablonu  formę  i  przystępuje do szycia .A potem razem z córką  lub z synkiem  cieszą się zabawą w kuchni.

 

28 komentarzy:

  1. Kursik jak zwykle piękny - dziękuję :-) Ale mi po głowie już od dłuższego czasu, oglądając blogi, chodzi jedno pytanie i dzisiaj dojrzało do jego zadania, a padło na Ciebie Ewko miła :-) Kiedy mocujesz szpilkami brzegi tak jak to pokazałaś, równolegle, że tak powiem, czy dzieje się coś podczas szycia? Ja wiem, że taki sposób jest lepszy, lepiej zamocowane i teoretycznie można szyć po szpilkach. Ale u mnie igła maszyny tak często trafia w szpilkę, że nie przepadam za tym sposobem - moje szpilki są powyginane lub do wyrzucenia, igła od maszyny często złamana... Czy robię coś źle?

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż Iwonko jak trzeba odpowiedzieć to trzeba.Szpilek nie kocham , jeśli już ich używam to jest to wyższa konieczność.I nie chodzi ty bynajmniej o połamane igły w stębnówce czy chwytacze w overlocku.Dla mnie szpilki po prostu spinają dodatkowo zupełnie niepotrzebnie materiał podczas szycia , co z kolei powoduje ,że nie układa się on swobodnie pod stopką.Ale jeśli już muszę się nimi posiłkować to jest mi zupełnie obojętne jak je upina czy poziomo czy pionowo.A to dlatego ,że nigdy po nich nie przejeżdżam stopką od maszyny , zawsze przed najazdem stopki wypinam je po kolei i dopiero wtedy przeszywam.Wbij szpilkę obojętnie w jakim kierunku i zobacz ,że jej wbicie zawsze podnosi lekko materiał .Ilość wbitych szpilek daje ileś tam nierówności... co powoduje,że efekt końcowy szycia z szpilkami nigdy nie będzie taki jak bez szpilek.Najlepiej to widać przy wszywaniu zamków.Dlatego Iwonko gdzie mogę i jak często mogę zamieniam szpilki na swoje dłonie...tu na zdjęciu zastosowałam szpilki aby lepiej pokazać pewne rzeczy ale przy szyciu fartucha nie używam szpilek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, bardzo mi pomogłaś - ja mam to wrażenie, że jestem nieuczona i robię coś źle, a okazuje się po prostu, że częściej powinnam zaufać swojej intuicji... :-)

      Usuń
    2. Iwona ja też jakaś uczona i dyplomowana w zakresie krawiectwa nie jestem, to lata praktyki w dziale prucia są najlepszym nauczycielem...bo jak się musi poprawić to się źle uszyło człowiek bacznie z pokorą przygląda gdzie był błąd.A intuicja ważna rzecz....

      Usuń
    3. ja właśnie też tak myślę, że trzeba ufać swojej intuicji :) i szyć jak jest dla nas dobre i wygodne. Ja też wyciągam szpilki zaraz przy stopce. Czasem zostawiam , ale tylko np: na niezbyt grubej bawełnie, bo wtedy nie za bardzo wyginają materiał - to o czym piszesz :) Fartuszek super. A my szyjmy jak lubimy. Ile ludzi tyle technik :)

      Usuń
    4. Dokładnie z szyciem jest jak z pieczeniem ciasta..jeden pianę ubija krótko a długi długo i oba sposoby są ok...:)

      Usuń
    5. Więc to jednak o to chodzi! :-) Dziękuję Wam Dziewczyny - jesteście WIELKIE!!! :-)

      Usuń
  3. Dziękuję za kurs :) bardzo czytelny jak zawsze :)
    p.s. też nie lubię szpilek

    OdpowiedzUsuń
  4. o jej , nie wiedziała, że tak modeluje się łuk w fartuchu, jeśli robiłam to zawsze "od oka"
    wszycie wiązania mi sie bardzo podoba, jest eleganckie, a równocześnie solidne
    fartuch w kropeczki-uroczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i na oko i też jest dobrze-pewnie o tym wiesz....bo podkrój w fartuchu nie musi być tak dokładny jak w bluzce pod rękaw..:)

      Usuń
  5. i jak w mordkę strzelił chyba zrobię swój unikatowy dziewiczy fartuch...chyba wystarczą tylko chęci i troszkę materiału....

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki, skuszę się na fartuszek i przy okazji rękawice zdziałam, dzięki Tobie teraz na to wpadłam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny, aż się chce do garów iść ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Suuper kursik :) Twoj blog to Skarbnica pomyslow i porad i dlatego tak Baardzo Lubie do Ciebie zagladac :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  9. Super kursik:) mistrzyni ty nasza:)))))miłej niedzieli, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny fartuch i z Twojego kursu wygląda na bardzo łatwy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. dużo nie szyję... ale pierwszy fartuch szyłam mając chyba lat ok. 9 dla Mamy na prezent - oczywiście z materiału wyciągniętego z jej szafy, na jej maszynie i na wiązania używając tasiemek z jej szuflady, na oko wg. fartucha co wsiał w kuchni... i oczywiście w głębokiej tajemnicy przed nią :) Do dziś pamiętam jej zaskoczenie i radość.
    Nie dawno dostałam gotowy i ma taki patent, którym chcę się podzielić. Dla mnie lubiącej gotować jest super! Korpus składa się z dwóch części górnej i dolnej oddzielonych mocnym paskiem przechodzącym wiązanie, kieszonka jest naszyta po prawej stronie, a po lewej na pasku są dwa guziki do których można doczepić frotowy ręczniczek (ma dziurki)! Ręczniczek może służyć do otarcia rąk, lub jako "chwytka" do garnków bo jest grubszy. No i jest pod ręką! Można też go odczepić i uprać niezależnie od fartucha. A sposobów mocowań pewnie można wymyślić więcej: zatrzaski, karabińczyk...

    OdpowiedzUsuń
  12. No i jest pomysł na nowy model fartucha..dziękuję .Jak wiadomo z ciągłym wycieraniem rak w kuchni jest ciągły problem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kursik fartucha super! nie nienawidzę szpilek, jak mus to używam ja taka wolna krawcowa jestem;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny sposób na uszycie fartucha ... prosty bez zbędnych umodzeń.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ewa wszystkie kursy umieszaj u siebie bo dla mnie to jest bardzo dobra lekcja jak "coś" potrzebuje to zawsze włączam laptop i wiem gdzie mam szukać.Materiał na fartuszek zakupiony :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fartuszek z serduszkami jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń

...Dobrzy przyjaciele muszą sobie wszystko mówić nawet jeśli nie jest to przyjemne....:-)

Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...