środa, 26 czerwca 2013

Drugie życie miksera kuchennego …w pracowni krawieckiej





Zanim napiszę  więcej o tym zagadkowym tytule posta najpierw podziękowania .
Pierwsze dla  Agnieszki  za śliczną laleczkę ,którą przysłała Mai zanim ta przyszła na świat. 






 
A drugie podziękowania należą się  Agacie   za śliczną królisie  jaką dostała Majka zaraz po urodzeniu.





Dziewczyny dla Was w podziękowaniu   uśmiech  Majeczki na chwilę obecną uchwycony przez ciocię Justynkę. Zdjęcie  jest autorstwa utalentowanej cioci fotografki i pochodzi z jej bloga 


A teraz do rzeczy .Czy można wykorzystać mikser kuchenny w pracowni krawieckiej ?. Jak nie jak tak  :)  Do tej pory  wydawało mi się ,że o tym co w pracowni potrzebne  wiem prawie wszystko. .A  jednak  okazało się ,że prawie robi wielką różnicę i jednak nie wiem . Pomysł na wykorzystanie miksera kuchennego   oczywiście  nie jest mojego autorstwa  ale chętnie z niego  skorzystałam .O tym  do czego i w jaki sposób go wykorzystać przeczytałam   tutaj .
 

Wdzięczność moja dla autorki tego pomysły jest dozgonna .Ciemną  nocą znalazłam tutka, a wczesnym rankiem przystąpiłam do działania.
Oto zestaw startowy:



·         Mikser plus widełki do wyrabiania  ciasta drożdżowego
·         Nici  5000 m
·         Szpulka po starych niciach

I tutaj małe wyjaśnienie.Jako,że miałam  stare puste szpulki wykorzystałam takie widełki miksera.Można jednak do przewijania wykorzystać tak jak to zrobiła autorka  pomysłu widełki do  ucierania  i stare  rolki po papierze toaletowym .
Na  widełkach zamocowałam starą szpulkę z lekko już ręcznie nawiniętym kawałkiem nici. Ważne jest aby szpulka była dokładnie wciśnięta w widełki.


Dużą szpulkę postawiłam na podłodze.


 W takim ustawieniu jest najwłaściwsze jej miejsce. Próbowałam innych ustawień  stąd wiem ,że takie jest najlepsze .Poza tym jedną ręką musimy prowadzić nić i w tym ułożeniu jest nam najłatwiej.


Drugą ręką natomiast włączamy mikser .Zaczynam od najmniejszych obrotów potem stopniowo w miarę nawijania zwiększam do największych .
Trzeba też  dokładnie patrzeć jak  prowadzimy nić .Najlepiej  środkiem , przy brzegach czasem  ucieka .No i moment rozposzenia czasem może się zakończyć tak :


Efekt końcowy   przewijania   dużej  szpulki nici w szybkim tempie wygląda mniej więcej tak:


4  szpulki  na overlock plus właściwa dalej zostaje nam na stębnówkę.
Nie wiem jak Wy ale ja  korzystam wyłącznie z dużych szpulek nici. Raz ,że tak jest ekonomicznie a dwa ,że ich jakość jest jednak troszkę inna .Może i któraś z Was skorzysta z tego sposobu .Ja  korzystając z niego stale będę  wdzięczna pomysłodawczyni tego pomysłu ,że  uwolniła moje ręce od ręcznego długiego  przewijania   nici. I  tym to sposobem miksuję od  wczoraj  :)

                                                            
                                                                 Ewa



Ps.
Dziewczyny   dziękuję Wam bardzo ale to bardzo za wszystkie miłe i ciepłe słowa pod moim adresem pod  ostatnim moim postem ...dodały wiary w siebie i podniosły skrzydła..

27 komentarzy:

  1. Prezenty cudne.... Ale najcudniejszy ten usmiech małej dziewczynki!!
    Pozdrawiam niebiesko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ pomysłowe :) A Majcia wyrosła i jest pod olbrzymim wrażeniem jej czuprynki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysłowe, widać wszystko się przydaje :))) Majeczka słodka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Majka cudowna i sliczne prezenciki dostała :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł rewelacyjny.
    Majeczka śliczna, ma zniewalający uśmiech, nadaje się na modelkę.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  6. no proszę drugie życie mikserka...w przyszłości zapewne też z tego skorzystam :)
    Dzidziunia pięknie załapana na fotce...słodziaczek mały ...awwwww

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewa, ja już się bałam, że przełożyłaś śmigła do maszyny do szycia albo jakimś sposobem będziesz pikować wzorki niczym z bitej śmietany :D:D:D Kto by pomyślał - super sprawa! Można się ... zakręcić :D Śliczne fotki małej modelki, niech rośnie zdrowo!
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne! A ja właśnie zastanawiałam się czy opłaca mi się kupować 4 szpule nici żeby tylko bluzkę wykończyć... Ten pomysł mi się bardziej podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki niby zwykły mikser a tu proszę, jak pomysłowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie podoba się ta witrynka na drugim zdjęciu :) No i pluszaki !

      Usuń
  10. Niezła nawijka! :)))))
    Pomysł do łyknięcia nie tylko na nici, super! A Majeczka śliczności:))))

    OdpowiedzUsuń
  11. Majeczka śliczna, mała modelka, a pomysł z mikserem doskonały. Potrzeba matką wynalazku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. cudeńko ... pomysł dosłownie rewelacyjny pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcie Majki cudowne :-)
    Pomysł z mikserem genialny. Ja kupuję nici na szpulkach do overloka, chyba takiej wielkości jak Twoje niebieskie szpulki, one są zdecydowanie tańsze jak te zwykłe szpuleczki do zwykłej maszyny. Z dużej szpulki przewijam na małe i daję radę robić to na funkcji nawijania szpulki do bębenka :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super pomysł z tym mikserem! Ja też korzystam tylko i wyłącznie z dużych szpul i się zawsze męczę jak mam ogarnąć 4 dodatkowe szpulki na overlok danego koloru :) teraz będę używać miksera :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaka słodka kruszynka :).

    Pomysł z mikserem super :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Przecudny uśmiech,bardzo dziękuje

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczna Majeczka !!! Z tym mikserem - to kto by pomyślał...

    OdpowiedzUsuń
  18. Ekstra. Nie mam chyba takiej końcówki w moim mikserze, ale nie mam też (jeszcze) overlocka:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czego to ludzie nie wymyślą!Buziaki dla wnuczek:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Baardzo fajny pomysl i wkoncu rece sie tak nie mecza. Suuper pomysl i przydatny :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ jesteś pomysłowa!Super!

    OdpowiedzUsuń
  22. Majeczka jest słodka. A pomysł kapitalny. Sprawdza się powiedzenie "potrzeba matką wynalazków"

    OdpowiedzUsuń
  23. Taki właśnie sposób nawijania nici na bębenek wykorzystał Singer w maszynie do szycia o napędzie ręczno - nożnym :)))

    OdpowiedzUsuń

...Dobrzy przyjaciele muszą sobie wszystko mówić nawet jeśli nie jest to przyjemne....:-)

Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...