niedziela, 27 stycznia 2013

Patchworkowy kursik weekendowy cz.1 metoda zszywania i odwracania.






W jednym z ostatnich postów pisałam ,że zszywanie patchworku crazy rządzi się pewnymi  regułami. Przez ostatni tydzień wzięłam na warsztat  metodę zszywania i odwracania.
Ten rodzaj patchworku crazy wzorowany jest na stylu amerykańskich pionierów .Czyli dokładnie rzecz ujmując polega na zszywaniu  kawałków  od  lewej strony i odwracaniu ich na prawą  i doszywaniu ich wokół centralnego punktu  w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.
Potrzebne materiały : 
  •         kwadrat  o wymiarach takich jakie potrzebne są nam do realizacji projektu– posłuży  on nam do naszycia ścinków
  •        resztki materiałów do wykorzystani
  •         linijka, ołówek, szpilki ,nożyczki do przycinania ścinków



Pracę rozpoczynamy od naszycia ścinka  mającego kształt  dowolnej  figury geometrycznej  w dowolnym miejscu  na  podstawowy kwadrat .Będzie to centralny punkt wokół którego będziemy przyszywać pozostałe ścinki .W moim przypadku był to trójkąt , przyszyty w centralnej części


Aby złagodzić surowość tego stylu można  doszywać koronki , wstawki ,  ozdabiać koralikami i innymi dodatkami. Dlatego do jednego z boku doszyłam bawełnianą  koronkę.

Kiedy  łatkę nr 1  mamy naszytą , przystępujemy   do przyszycia kolejnych .I tu mamy rzecz najważniejszą , wszystkie pozostałe łatki doszywamy wokół  łatki nr 1 w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara.

Kolejny skrawek materiału  doszywamy , szyjąc po lewej stronie materiału.
Podczas doszywania  musimy pamiętać aby  zostawić zapas materiału  pomiędzy punktami  doszycia, potrzebny nam on będzie podczas wyrównywania  linii prostej pomiędzy doszytymi kawałkami.



Po doszyciu ścinka odwracamy go na prawą stronę  i przystępujemy do przeprasowania szwu .Robimy to żelazkiem ale równie dobrze możemy do tego wykorzystać naszego kciuka .Przeciągamy nim  po szwie od góry do dołu


Następnie przystępujemy do  przycięcia boków doszytego kawałka. I tutaj też same decydujemy jaki kształt będzie miał nasz kolejny doszyty  pasek.








I tak oto doszytą mamy już łatkę nr 2



W podobny sposób   doszywamy  pozostałe  kawałki    do  momentu  zapełnienia naszego podstawowego kwadratu


Tak przygotowany kwadrat prasujemy po lewej stronie


Po rozprasowaniu sprawdzamy  czy wszystkie boki są równe ,  i tam gdzie trzeba dokonujemy przycięć


Odwracamy na  prawą stronę i nasz gotowy do dalszej obróbki kwadrat wygląda  tak.



I to byłoby na dzisiaj tyle w kwestii patchworku  crazy  . Co przeszyłam  ćwicząc i doskonaląc  swoje umiejętności w zastosowaniu tej metody pokażę w najbliższych postach – a powstało tego troszeczkę …bo ponoć trening  itd..itd… 
                                                                    Ewa

31 komentarzy:

  1. Ha może nauczę się trochę szyc na takim fajnych kursie :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oja Cię! Oszalałam :) nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała już - tu i teraz - spróbować zrobić sobie taką aplikację! Kurs jest ekstra, bo od razu skumałam jak to zrobić mniej więcej i teraz cały czas o tym myślę :) dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej nie szalej - bo sesja przed Tobą...

      Usuń
  3. :) SUPER !!! Czyli nawet nieźle zakumałam, ale teraz to już mam pełną jasność co i jak :) DZIĘKUJĘ !!! JESTEŚ WIELKA !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga..ja już jestem na takim etapie życia ,że się powoli zaczynam kurczyć..

      Usuń
  4. świetny kursik, wszystko jasno pokazałaś , na pewno skorzystam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno mi się ten tutek przyda bo planuje coś patchworkowego a szczerze mówiąc nie miałam pojęcia jak zacząć. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się ,że mogłam pomóc...

      Usuń
  6. Ciekawie się zapowiada. Zobaczymy co wyjdzie z tego kwadratowego patchworka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śledź pilnie kolejne posty bo będzie miła niespodzianka..

      Usuń
  7. Ciekawa technika, pierwszy raz o niej słyszę/czytam :) Może kiedyś skorzystam, dzięki :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Ewo za tak przejrzysty instruktaż. Kusi mnie, aby sprawdzić czy moja maszyna jeszcze szyje. To jest naprawdę ciekawe i można każdy skrawek wykorzystać. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty chwyć za maszynę a ja za masę solną ...

      Usuń
  9. No i super Ci to wyszło! Nie wiem czy miałabym tyle cierpliwości, żeby zszywać i przyszywać takie małe kawałki, choć po przyszyciu ponad 200 guzików mogłabym dać rade, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. C to jest marne 9 ścinków naprzeciwko 200 guzików ?

      Usuń
  10. kursik niezwykle udany ! ... bardzo ciekawy i super opisany !
    hmm ... może kiedyś skorzystam, bo niestety (Ty już wiesz) ja i maszyna to duet niezbyt zgrany !
    Pozdrawiam cieplutko !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się "rozszyjesz" to na pewno skorzystasz...

      Usuń
  11. Dzięki Ewuniu , trzeba ćwiczyć a można wykorzystać wszystkie szmatki z domu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety - trzeba mnie zajęło to trochę czasu...

      Usuń
  12. Och Ewa, dzięki:) Może wykorzystam tę metodę przy urządzaniu mojej pracowni:)Jesteś wielka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając Twoją pomysłowość wykorzystasz na pewno

      Usuń
  13. Piękny poradnik :) Chyba i Żyrafkowym domu powinny się wreszcie pojawić patchworki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No to teraz mnie zakręciłaś dopiero :D dla mnie to ciągle czarna, bardzo czarna magia :D Ale kursik bardzo ładny i ... może w tym szaleństwie nawet zachęciłaś mnie do odkurzenia Łucznika :D
    Ściskam mocno,

    OdpowiedzUsuń
  15. Wiem, że to jest takie skomplikowane dlatego się za to nie biorę :D
    Zdolne masz łapki!!!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. super kursik kiedyś skorzystam jak ta moja maszyna dojdzie do łądu teraz nie da sie do niej dopchac tak garaz zawalony jest wiec po remoncie maz stwierdził ze sie poddaje i zanosi do naprawy niestety tej śróby nie da sie za nic odkrecic ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystko fajnie pokazałaś, chyba nawet załapałam o co chodzi, zawsze wydawało mi się to strasznie trudne :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. O nie jest takie trudne chyba muszę spróbować cos takiego zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm... Zaczynają mnie swędzić paluszki do "paczłorka". Kursik super, na jakieś dokształcenie przydrepczę mailowo do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie,fajnie,ale ja już wolę to dostać niż szyć.Ot,chwila szczerosci:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny kursik,zapewne z niego skorzystam,dziękuję♥Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

...Dobrzy przyjaciele muszą sobie wszystko mówić nawet jeśli nie jest to przyjemne....:-)

Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...