Dlaczego wiejsko miejska ... ano dlatego , że szyjąc ją inspirowałam się projektem o nazwie "torba wiejska" w mojej nowej pozycji książkowej pt :"Patczwork dla ambitnych"L.Bergene .
Projekt był bardziej plażowy niż wiejski a ja postanowiłam, że torba będzie miejska w okresie zimowym a letnim wiejska.
A oto ona w całej okazałości :
Urzekły mnie kwadraty prosto przepikowane / a jak kocham te proste piki/ a potem to już poleciało.
W pierwszej wersji torbę chciałam wykończyć jeansem z recykligu ale zrezygnowałam z niego na rzecz popielatego lnu.Jako,że torba w swoim założeniu miała być miejska to musiałam wprowadzić szereg innowacji do środka . Tak więc w środku są dwie kieszenie ; jedna na telefon, druga zamknięta została zamkiem krytym albowiem ma być schowkiem na dokumenty i kaskę .Jest też karabinek na klucze aby bez potrzeby nie sięgać do dna torby a torba ma słuszne rozmiary .
A co najważniejsze torba ma dwie wersje jedną prostą dużą z drugą mniejszą poprzez zapięcie dołu na guzik.Acha u góry wszystko zamknięte jest magnesem .
Nie wiem czy kolage zdjęć odda wszystko o czym napisałam ale wygląda to tak :
No i to by było na tyle ... przy najmniej na dzisiaj.
wtorek, 31 stycznia 2012
sobota, 28 stycznia 2012
Wiosna ... czyli coś dla ducha
A ja na przekór zimie piszę dzisiaj wiosennie .Brrr.. jak zimno . Nie jestem co prawda z tych co uwielbiają tropikalne klimaty . Ale uwielbiam wiosenne ciepło ogrzewające słonko i pięknie zieleniącą się trawkę. Postanowiłam pokazać Wam moje ukochane zdjęcie....co prawda nie jest ono może najwyższych lotów ale oddaje klimat tego co lubię .Zrobiłam go trzy lata temu podczas wiosennych porannych a właściwie bardzo porannych spacerów / wymarsz z domu był bardzo często o 4.30 /. Wczesna pobudka ,wschód słońca , poranna rosa na młodej trawie i półtora godzinny spacer Wiślanymi wałami sam na sam z pięknem przyrody i swoimi myślami .................a wszystko to zawdzięczam naszemu Nastkowi .Dlatego skolarzowałam go razem z panoramą. A dodatkowo dla wszystkich którzy nie mieli okazji zobaczyć jak wygląda owczarek niemiecki stróżujący załączyłam zdjęcie w prawym rogu.
No i od razu cieplej ..... +10 a i na duszy jakoś lżej ..........................
No i od razu cieplej ..... +10 a i na duszy jakoś lżej ..........................
piątek, 27 stycznia 2012
Lecą Gęsi .. lecą
Oj leciały wczoraj gęsi prawie przesz północki ... no i doleciały na łapki kuchenne. Do ujarzmiania gęsi wskazówki znalazłam tutaj . Jak zobaczyłam te wyliczenia to ręce mi opadły i co tam jeszcze mogło opaść.
Próbowałam nawet swoich sił w swojej wersji obliczeń ... ale ostatecznie jak się przespałam z problemem to jeszcze raz zerknęłam na wzory i wreszcie wiem o co chodzi . A póki co do zrobienia podkładek/ jeśli chodzi o wyliczenie stada gęsi posłużyła mi wczorajszej nocy taka oto pozycja którą zostałam obarowana ku wielkiej radości mnie jako osoby obdarowanej/ w sobotnie popołudnie przez mój najmłodszy Promyczek.
A musze jeszcze dodać ,że także w owo sobotnie popołudnie mama pozostałych dwóch Promyczków obdarowała mnie sporą ilością materiałów do Patczworku .
A oto i Promyczki ;
No a teraz kolej na łapki kuchenne pt: " lecą gaski do kuchni ... oj lecą......"
Próbowałam nawet swoich sił w swojej wersji obliczeń ... ale ostatecznie jak się przespałam z problemem to jeszcze raz zerknęłam na wzory i wreszcie wiem o co chodzi . A póki co do zrobienia podkładek/ jeśli chodzi o wyliczenie stada gęsi posłużyła mi wczorajszej nocy taka oto pozycja którą zostałam obarowana ku wielkiej radości mnie jako osoby obdarowanej/ w sobotnie popołudnie przez mój najmłodszy Promyczek.
A oto i Promyczki ;
A ja też lecę popracować bo jak wszystkim wiadomo ... nie lecą same do ..... pieczone nie nie gąski lecz gołąbki.
środa, 25 stycznia 2012
Wyzwanie
Tym razem podjęłam wyzwanie z Art Piaskownicy zrobiłam girlandę. Przystąpiłam do pracy z małym przekonaniem do tego projektu. Nigdy do tej pory nie szyłam girland ... a wogóle to zaczełam się zastanawiać po co one komu i na co. Ale muszę powiedzieć ,że najtrudniej było mi rozpocząć zabawę z kolorami ale poszłam na całość włączyłam do zabawy niekochany przezemnie kolor czerwony i oto efekty mojej pracy :
Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zamknąć oczy i pomarzyć o ciepłym letnim wieczornym wietrzyku ,który delikatnie kołysze moją girlandę.PA...........................
Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zamknąć oczy i pomarzyć o ciepłym letnim wieczornym wietrzyku ,który delikatnie kołysze moją girlandę.PA...........................
niedziela, 22 stycznia 2012
Naprawmy serduszko Marcelka
Chciałam o całej akcji napisać swoimi słowami ale postanowiłam ,że przytoczę słowa mamy Marcelka :
Elżbieta Kozak
Witam,
Zwracam się z prośbą do wszystkich ludzi dobrego serca o wsparcie i pomoc w ratowaniu mojego synka.
... Niestety nadeszła niechciana chwila, kiedy zapadła decyzja lekarzy nie uniknionej operacji serduszka, ratującej życie Marcelka.
Po licznych konsultacjach i badaniach, zdecydowaliśmy się powierzyć życie i zdrowie ukochanego synka wybitnemu polskiemu kardiochirurgowi, Prof. Edwardowi Malecowi, który podejmie się operacji w Klinice w Monachium.
Niestety nie jest to jedyna operacja która czeka Marcelka, ponieważ w przypadku tej wady, na świecie nie udało się znaleźć rozwiązania które doprowadziłoby do całkowitej korekcji serca.
Nie wyobrażam sobie życia bez mojego dziecka, dlatego wybrałam najlepszego kardiochirurga dziecięcego wraz z zespołem, najlepszych anestezjologów i jedną z najlepszych klinik w Europie po to by zminimalizować ryzyko i aby dać szansę i nadzieję na życie mojego malutkiego syneczka. Dzięki ogromnej woli życia, udało mu się przezwyciężyć już tak wiele trudności.
Apeluje o pomoc w zbiórce pieniędzy na operację serduszka Marcelka, która da mu szanse na dalsze życie.
Historia Marcelka
http://www.corinfantis.pl/index.php?text=426
Wszystkie osoby, które zechcą pomóc Marcelkowi mogą to uczynić dokonując wpłaty na rachunek:
Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis
86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem „Marcel Brańka”
lub przekazać 1% podatku
Aby to zrobić należy w zeznaniu podatkowym PIT-37 należy wypełnić rubryki 122-123 w częśozci H oraz rubrykę 124 w części I w następujący sposób:
122. Numer KRS: 0000290273
123. Wnioskowana kwota: kwota, którą podatnik chce przekazać na rzecz OPP, wnioskowana kwota nie może przekraczać 1% kwoty podatku należnego (dla PIT-37 jest to rubryka 118) po zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy w dół.
124. Cel szczegółowy: Marcel Brańka
W pozostałych formularzach PIT wypełnia się rubryki z odpowiednich części w analogiczny sposób.
Informujemy również, że wszelkie darowizny podlegają odpisom podatkowym:
- dla osób fizycznych limit do 6% od dochodu
- dla osób prawnych limit do 10% od dochodu
Za okazaną pomoc z góry dziękujemy z całego serca wszystkim darczyńcom !!
Mama Marcela wraz z Rodziną
Witam,
Zwracam się z prośbą do wszystkich ludzi dobrego serca o wsparcie i pomoc w ratowaniu mojego synka.
... Niestety nadeszła niechciana chwila, kiedy zapadła decyzja lekarzy nie uniknionej operacji serduszka, ratującej życie Marcelka.
Po licznych konsultacjach i badaniach, zdecydowaliśmy się powierzyć życie i zdrowie ukochanego synka wybitnemu polskiemu kardiochirurgowi, Prof. Edwardowi Malecowi, który podejmie się operacji w Klinice w Monachium.
Niestety nie jest to jedyna operacja która czeka Marcelka, ponieważ w przypadku tej wady, na świecie nie udało się znaleźć rozwiązania które doprowadziłoby do całkowitej korekcji serca.
Nie wyobrażam sobie życia bez mojego dziecka, dlatego wybrałam najlepszego kardiochirurga dziecięcego wraz z zespołem, najlepszych anestezjologów i jedną z najlepszych klinik w Europie po to by zminimalizować ryzyko i aby dać szansę i nadzieję na życie mojego malutkiego syneczka. Dzięki ogromnej woli życia, udało mu się przezwyciężyć już tak wiele trudności.
Apeluje o pomoc w zbiórce pieniędzy na operację serduszka Marcelka, która da mu szanse na dalsze życie.
Historia Marcelka
http://www.corinfantis.pl/index.php?text=426
Wszystkie osoby, które zechcą pomóc Marcelkowi mogą to uczynić dokonując wpłaty na rachunek:
Fundacja na rzecz dzieci z wadami serca Cor Infantis
86 1600 1101 0003 0502 1175 2150 z dopiskiem „Marcel Brańka”
lub przekazać 1% podatku
Aby to zrobić należy w zeznaniu podatkowym PIT-37 należy wypełnić rubryki 122-123 w częśozci H oraz rubrykę 124 w części I w następujący sposób:
122. Numer KRS: 0000290273
123. Wnioskowana kwota: kwota, którą podatnik chce przekazać na rzecz OPP, wnioskowana kwota nie może przekraczać 1% kwoty podatku należnego (dla PIT-37 jest to rubryka 118) po zaokrągleniu do pełnych dziesiątek groszy w dół.
124. Cel szczegółowy: Marcel Brańka
W pozostałych formularzach PIT wypełnia się rubryki z odpowiednich części w analogiczny sposób.
Informujemy również, że wszelkie darowizny podlegają odpisom podatkowym:
- dla osób fizycznych limit do 6% od dochodu
- dla osób prawnych limit do 10% od dochodu
Za okazaną pomoc z góry dziękujemy z całego serca wszystkim darczyńcom !!
Mama Marcela wraz z Rodziną
Nie wiem czy jeszcze mogę coś do tego dodać ...chyba tylko to ,że każda z nas musi sama podjąć decyzję.
sobota, 21 stycznia 2012
Aga, Agusia , Agnieszka
Dzisiaj poduszkowa przytulanka dla Agnieszki Agusiowego Pola oraz wszystkich obchodzących w tym dniu swoje imieniny Agnieszek.
Wszystkim Agnieszkom życzę wszystkiego naj......a pozostałym polecam zaglądnięcie do .Agusiowego Pola bo warto.
czwartek, 19 stycznia 2012
Gochy, Gosie , Gosieńki
Gochy, Gosie, Gosieńki....wczoraj miały swoje imieninowe święto. Jako ,że mam w rodzinie też Gosieńkę od kilku dni głowiłam się nad prezentem. I wymyśliłam podusię przytulankę . Albowiem moja córcia po swoim tatusiu oprócz burzy loczków na głowie odziedziczyła jeszcze umiejętność spania i to niekoniecznie zawsze w pozycji poziomej. Może być : na siedząco, na stojąco ... krótka regenerująca drzemka w jej przypadku czyni " cuda". Dlatego też poduszka jest w wymiarach 30x30 cm aby nie stanowiła dużego balastu i była zawsze pod ręką. Jako ,że ostatnio Gosieńka nastawiona jest na popiel-ten kolor jest wiodącym a uzupełniają go : błękit -dobry do marzenia , zieleń do uspokojenia no i odrobina czerwieni aby pamiętać ,że to tylko krótka drzemka. Z tyłu jako zapięcie wszyłam kryty zamek, bo świetnie imituje delikatną szczelinkę w poduszce a i przy wszywaniu go niewiele roboty.
A oto i podusia dla Gosieńki :
Gosi sie podobała a Wam ?
A oto i podusia dla Gosieńki :
Gosi sie podobała a Wam ?
niedziela, 15 stycznia 2012
Monotematycznie
U mnie dalej monotematycznie. Trwają wprawki na podkładkach. Tym razem skorzystałam z podpowiedzi Kasi z Pracowni Ino Ino . Zaglądnęłam tutaj. Pooglądałam i przystąpiłam do pracy.
Pocięłam kwadraty a potem przystąpiłam do cięć pozostałych i zszyć .Dwa pierwsze zszycia poszły gładko , przy trzecim zaczęły się schody a przy czwartym zaintonowałam znaną mi pieśń krawcowych „Dział Prucia moim przyjacielem jest” . Było trudno a czasem nawet bardzo trudnooooooo . Z dwóch porcji kwadratów wybrałam na przeszycie podkładek raptem 6 kwadratów . Jak zrobiłam zdjęcia i spojrzałam to stwierdziłam , że i te są ……no ale trudno. Myliłby się ten kto pomyśli ,że się poddam .Nie od razu Kraków zbudowano .W chwili obecnej jestem w drewnianym ale …… ja się tak łatwo nie poddaję.
piątek, 13 stycznia 2012
Z potrzeby
Z wielkiej potrzeby musiałam przeszyć dla siebie a właściwie na potrzeby mojej kuchni rękawice kuchenne.
Stare niestety musiały nas opuścić . Rozpoczęłam nurkowanie w resztkach materiałów. Znalazłam jeden ścinek ,który w sklepie bardzo mi się w całości na wałku podobał / uwielbiam margaretki/ ale niestety w pracowni przewalał się z miejsca na miejsce ...bo do czego bym go nie przyłożyła to nie pasował. Aż wreszcie przyszła jego pora .Pomyślałam wyjdzie to wyjdzie nie wyjdzie to trudno.
Pokroiłam , Telimenka przepikowała, zszyłam, obszyłam skosem no i tak wyszło :
Stare niestety musiały nas opuścić . Rozpoczęłam nurkowanie w resztkach materiałów. Znalazłam jeden ścinek ,który w sklepie bardzo mi się w całości na wałku podobał / uwielbiam margaretki/ ale niestety w pracowni przewalał się z miejsca na miejsce ...bo do czego bym go nie przyłożyła to nie pasował. Aż wreszcie przyszła jego pora .Pomyślałam wyjdzie to wyjdzie nie wyjdzie to trudno.
Pokroiłam , Telimenka przepikowała, zszyłam, obszyłam skosem no i tak wyszło :
Cały urok w przepikowaniu - moje ukochane margaretki na kremowym tle ożyły.Zdjęcie nie oddaje całego ich uroku .. ale w mojej kuchni wiosna .Jak tylko wchodzę do niej to od razu szybciej w garnkach mieszam.....
wtorek, 10 stycznia 2012
Zimka
No i jak na zawołanie przyszła Zimka ...rano otwieram oczka , przecieram a tu śnieżek sypie .
A ja wczoraj wieczorkiem zabrałam się za ocieplanie popieli.
Efekt:
A ja wczoraj wieczorkiem zabrałam się za ocieplanie popieli.
Efekt:
Zrobiło mi się ciepło od razu na duszy nie tylko dzięki kolorom ale i cieplutkim komentarzom .Dziękuję za nie bardzo. Dobre słowo to zawsze balsam dla duszy i napęd do działania . A co do działania to czasem różnie bywa ,ale ja w tym roku mam jedno postanowienie :
"....zamieniajcie słowo w czyn . Bo kto się słowu jedynie przysłuchuje a w czyn go nie obraca podobny staje się do człowieka , który w lustrze bada wygląd swej twarzy ...przygląda się sobie , lecz potem odchodzi i wnet zapomina jak wyglądał..."
Tak więc dziękuję za wsparcie w postaci dobrego słowa.
poniedziałek, 9 stycznia 2012
Zamiana wiosny na zimę....
Wyszłam zupełnie przez przypadek naprzeciw Ani z Radziejowego Zacisza i w ramach "zaklinania " zimy zamieniłam kolory wiosny na chłodne popiele z bielą.
A oto efekt:
A oto efekt:
Dla mnie troszkę za zimno.Nie moje klimaty.Ale mam jeszcze trochę popieli spróbuję to ocieplić.
Zaszalałam dzisiaj - wstąpiłam na Candy http://longredthread.wordpress.com/ a tam są śliczne materiały .Zamarzyło mi się aby powędrowały do mnie.No cóż pomarzyć zawsze można .
niedziela, 8 stycznia 2012
Powrót do ...
Mamy już za sobą 8 dzień 2012 roku - a mnie dopiero teraz udało się dostać do sieci . Mój komputer wraz z nastaniem Nowego Roku diabli wzięli ale przy pomocy bardzo sympatycznego Pana informatyka został reaktywowany do życia ponownie .No i jestem ....
W Nowym Roku zaszalałam z podkładkami . Na dobry początek zrobiłam jedną dla siebie moją własną osobistą. Oto i ona w całęj okazałości :
Coś tam jeszcze przeszyłam ale o tym nastepnym razem .........
W Nowym Roku zaszalałam z podkładkami . Na dobry początek zrobiłam jedną dla siebie moją własną osobistą. Oto i ona w całęj okazałości :
W podobnej tonacji -wykorzystując resztki odcieni zieleni zrobiłam jeszcze inne :
Subskrybuj:
Posty (Atom)




