sobota, 30 czerwca 2012

Lato wszędzie ……

Dzisiaj pierwszy dzień wakacji  a więc dobry moment na  zaprezentowanie wakacyjnej torby.


Do jej wykonania  wykorzystałam  kawałki  bawełny  i  dałam  drugie  życie jeansowym   spodniom.

Nie jest ona zbyt wielkich wymiarów  bo i też nie mam takiej potrzeby – natomiast jeśli chodzi o jej wnętrze to ho  ho ….


Kieszeń wewnętrzna  zapinana  na  zamek  , duża kieszeń  podręczna otwarta , kieszeń na telefon, karabinek na klucze  i zamocowana kosmetyczka - ten pomysł spodobał mi się tutaj

No i jeszcze ostatnia  wiadomość z ostatnim dzwonkiem roku szkolnego i z pierwszym  wakacyjnym gwizdkiem   p. ratownika   - zgłaszam ją do konkursu  tutaj


I już kończąc życzę Wam udanych , pełnych słońca i radości wakacjiJ


piątek, 29 czerwca 2012

Rozważania na temat skosów …

Na początku się pochwalę  ..moje osobiste  „ ścinkowo” dzięki mojej  sąsiadce Patrycji  przeprowadziło się do nowego lokalu .Piękny, przestronny , w pastelowych kolorach   och i ach ….

 Lokal jest co prawda w klimatach zimowych ale to dlatego ,że w samym „ścinkowie„ panuje zazwyczaj gorąca atmosfera .
A teraz do rzeczy.
Długo nie potrzebowałam  umiejętności  zaprasowywania skosów    niestety  wykończenie  podkładek ,bieżników  itd   to skosy .No i zaczęło się   moje polowanie na sposoby. Kiedy  moja  sąsiadka   zamówiła sobie  wspaniałe  „ urządzonko „ do  zaprasowywanie skosów  przypomniało mi się ,że gdzieś w necie widziałam taki śmieszny  sposób. Odświeżyłam  pamięć i znalazłam  go tutaj    i czym prędzej  przetestowałam.
Tam jak zobaczyłyście jest wszystko na jednej igle  ja  dodałam  jednak  jeszcze jedną w odstępie  +- 7 cm .Lepiej mi się ciągnął skos i łatwiej było prasować.



Może większości  z  szyjących znało już dawno ten sposób  a może nie  i  tym którzy chcą  wyważać  już wcześniej  przez  innych  otwarte  drzwi  dedykuję  ten  post o skosach .

Ps. Wiem ,że miało być krótko ale pochwaliłabym się jeszcze  moją  Gosieńkąh.
Została  Gościnną Projektantką  w temacie  wiosna –tutaj .
A  jak  piękne albumy  robi możecie  zerknąć   tutaj  .
No to skoro już  się  wychwaliłam  dumna  jak  paw  idę  popracować troszkę w ten słonecznie  budzący się do życia dzień. Ech  mimo  wszystkich górek i pagórków  życie  jest  piękne J


środa, 27 czerwca 2012

Co dzisiaj będzie ……?


A będzie dzisiaj  o  rozstrzygnięciu  oficjalnym  mojego  nieoficjalnego  konkursu .
W jednym z majowych postów  napisałam że szukam   polskiego odpowiednika nazwy   dla tego  przenośnego opakowania ….trochę to trwało zanim przylgnęło do mojej świadomości jakieś określenie …  i  tak  oto  pozostałam  przy   „skrywaczku” …….
Nową  właścicielką  tego  oto „skrywaczka „





A oto komentarz  Agi  z  mojego posta:
Zuch dziewczyna! Śliczności wymodziłaś - gol za golem wbiłaś :D
A moja propozycja neutralna to "skrywaczek”

Ponieważ przesyłka już jest u Agi /  zrobiłam jej małą niespodziankę/nie muszę wcale biec na Pocztę tylko spokojnie mogę pobiec do pracy. Przepraszam ,że w tym tygodniu nie zaglądam do Waszych Radosnych Twórczości ale przyrzekam nadrobię to  podczas sobotnio – niedzielnego  leniuchowania. J

piątek, 22 czerwca 2012

Ludzie zejdźcie z drogi bo listonosz jedzie…..


Długoooo  to trwało  ale  jakoś  mi  się  udało na Krakowskim Rynku  jeden z gołębi  wziął  przesyłkę  z wymianką  wraz  z  listem  i poszybował   hen  hen  a może i jeszcze dalej.

Droga   Snow .
Powinnam  napisać  te kilka słów do Ciebie  ręcznie ale jak to  kura  szyciowa  z  Mojej  Grządki  piszę tylko  pazurem…a  więc wybacz mi…..
Przesyłam  Ci wymienne rękawice kuchenne  ..mam nadzieję ,że się jakoś dopasują do Twojej kuchni kolorystycznie, jeśli  nie  to  co za  problem  przeszyję  nowe.

Przesyłam  C i  też  zamiast krakowskiego  obwarzanka  krakowskie  Krakuski  no i troszkę  czekolady  ku pokrzepieniu  serc   i  uzupełnienie  magnezu    .Aby  wszystko  się  podjadało  i  popijało w przyjemnym  nastroju  i  towarzystwie   przesyłam  Ci   komplet  podkładek .

A  jako  uzupełnienie  dołożyłam   Ci  garść   przydasi   do nocnych  produkcji  Anielic  bo jeszcze kilka takich  nocy  jak   ta w  przeszłości  i  będę  Ci  musiała ubranko  na jesienno zimowe słoty uszyć (a to już  dla  mnie  wyższa  szkoła  jazdy)

Pozdrawiam  Cię  gorąco z ponuro –deszczowego  Krakowa   Ewa  z  Ewkowa


A kiedy przesyłka dotarła na miejsce  po zagraniu na wieży Hejnału Mariackiego zadzwonił mój telefon  i  usłyszałam  ku mojemu  wielkiemu  zaskoczeniu  i jeszcze   większej  radości  głos  Snow…. A potem to już  pogadałyśmy  nie  długo , nie  krótko lecz w sam raz  i radośnie …….


środa, 20 czerwca 2012

Odstresowacz ........

….Piękny było wczoraj dzionek , słoneczny , pogodny  itd. , itp. .No niestety popołudniu  na moim niebie pojawiły się chmurki stresowe…jednym słowem walnęło…..Kiedy krokodyle łzy bezsilności zalewały moje oblicze resztkami zdrowego rozsądku  ogarnęłam ścinkowo i  ruszyłam do roboty .Uszłam małą kosmetyczkę  ( 10x5 cm )  z ścinków , ścineczków ,ścinusiów.




Całą złość tego świata wsadziłam w zszywanie tych  skrawków i po 30 minutach było po bólu  słonko wyjrzało ponownie .Zadziałało …a na otarcie łez przyszła przesyłka z Wymianki z Marzeniami w tle od Moniki.


Dziękuję  Moniko….
I to by  było na tyle  a dzisiaj znów świeci słonko i dlatego pozdrawiam Was słonecznie ....

niedziela, 17 czerwca 2012

Nic się nie stałooooooo ……

Nie wiem jak u Was ale u mnie  wczoraj po okolicy  niosło się   gromkim echem  w godzinach późno wieczornych :
Polacy nic się nie stało …nic się nie stałooooooooooo
W końcu nie ma co rozpaczać.. zagraliśmy   mecz  rozpoczęcia - zagralismy , zagraliśmy mecz o honor - zagraliśmy , zagraliśmy mecz  ostatniej szansy  -zagraliśmy …. no to wszystko gra .Było …było a  czas szybko leci i ani się obejrzymy  a  Euro znowu zagości w naszych sercach  .
 No …………………… głowa do góry 


piątek, 15 czerwca 2012

Chcę wyjechać nad morze….

Mnie też marzy się wyjazd nad nasze kochane Bałtyckie morze …ale  nie o mnie rzecz będzie .Skusiłam się na udział w   ..Wymiance z marzeniami w tle … organizowanej przez    Paulinę z Małej Sztuki   
I właśnie jako uczestniczka wyżej wymienionej wymianki   miałam  spełnić marzenie  wybranej  losowo   dziewczyny   … miałam dużo szczęścia bo trafiłam na samą  organizatorkę  .Ta twórcza duszyczka napisała ,że marzy się jej wyjazd nad morze …. Prezent  wymiankowy  miał  być  w kolorach  od białego  poprzez  niebieski  do  granatu .Nawet długo nie zastanawiałam się  nad  projektem  bo   natychmiast   przyszła mi do głowy torba  :duża ,  pakowna  na  plażę i nie tylko  w rzeczonych  kolorach ..a oto i ona  w całej okazałości:

......w plenerze ......


...... nie w plenerze  
Duża , wyposażona w środku w kieszeń zamykaną  i  jedną  dużą  otwartą – podzieloną na 3 pomniejsze.

Do tego dołożyłam garść  przydasi  przydatnych bardziej  dla małych córeczek  niż mamy artystki  no  i  jeszcze  coś tam  na osłodę tego ,że wyjazd zaplanowany został dopiero na przyszły rok jak małe podrosną.
 A co najważniejsze udało mi się zmieścić  w terminie …uff  co nie było łatwe…
Nie wiem jak  Wasze  ale  moje  słonko  zaczyna  nieśmiało  przebijać  się przez chmury  i tym słonecznym akcentem ściskam Was mocno i zmykam …J

wtorek, 12 czerwca 2012

Moje dwie nóżki ……czyli rzecz o podpórkach



Przy okazji szycia tych podkładek przypomniało  mi się pytanie jakie w jednym z komentarzy  do poprzednich postów zadała mi   Snow z Mojego Pobielenia   .Otóż zapytała mnie  :  czy ja mam  poziomicę do szycia? Co tam jedna ..jak zaczęłam dłużej rozmyślać to stwierdziłam ,że mam nawet dwie. Ponieważ nie mam żadnego wykształcenia związanego  z  krawiectwem a tylko pewne doświadczenie nabyte w drodze prób i błędów  ….  dobry Bóg na mojej drodze postawił 3-osoby , od których  nauczyłam się   najpierw  zszywania, potem szycia  a  potem  różnych myków krawieckich.  Dziekuję bardzo ale bardzo zwłaszcza jednej ..Pani Magdo dziekuję.
Oto moje dwie przysłowiowe nóżki :

 Poziomica nr 1 – to niezastąpiony magnes  bez niego nie wyobrażam sobie szycia, zwolnił mnie całkowicie od myślenia o liniach prostych…siadam i  jadę ….


Poziomica nr 2 – to mój niezastąpiony Dział Prucia  -ten to  nie tylko dba o linie poziome ale i w pionie trzyma .Pruje  przekonanie o własnej doskonałości do ostatniej nitki.
Ot i cała tajemnica mojego szycia krawcowej samouczka w chwili obecnej zapartego w swoim działaniu obiema  raczkami i nóżkami.
A jak to wygląda u Was szyjących  i nie tylko, bo myślę ,że każda z nas ma swoje dwie nóżki w Radosnej Twórczości które trzymają pion i poziom?

niedziela, 10 czerwca 2012

Moja grządka ……czyli o zawrotach i powrotach




Ten widok zachodzącego słońca w wiślanej odnodze udało mi się  uwiecznić  jeszcze w  piątkowy wieczór .Jak zobaczyłam jaki jest piękny zachód ..w  expressowym tempie  chwyciłam  aparat , zapięłam  wilczka  na smycz ubrałam się i biegiem nad Wisłę. No właśnie ubrałam się i to jeszcze jak ..w  połowie drogi po wnikliwych spojrzeniach sąsiadki i sąsiada  zorientowałam się ,że chyba jest coś ze mną  nie halo

 Dwa różne buty na nóżkach .
No cóż są tylko dwie możliwości albo craizy albo demencja ..osobiście wolałabym to pierwsze  …ale  widok  uchwyciłam  i do dzisiaj się jeszcze śmieję sama do siebie na samo wspomnienie spojrzenia sąsiadki
żeby skarpetki to jeszcze ale buty ..no nie Panie  dzieju…

A teraz dobra wiadomość …Marcelek  z mamą wracają  do  domu .Nie było lekko ale Marcelek dał rade.







 Pokonał  dzielnie  wszystkie górki i pagórki  i wraca  jeszcze mocno osłabiony ale za to z  naprawionym serduszkiem.




A ten uśmiech na jego buzi  mówi sam za siebie jaki z niego KOZAK .Teraz piłka w grze po stronie polskich  lekarzy .. …..
Na koniec jeszcze raz podziękowania za wszystko dla wszystkich  od Marcelka i jego mamy.

A ja już zmykam … bo jak nigdy mam  rozgrzebanych kilka projektów i końca nie widać  …no ale w  końcu jestem craizy……ściskam Was  niedzielno  słonecznie J

piątek, 8 czerwca 2012

Moja grządka …..czyli o wyglądaniu przez okno

Właśnie w chwili kiedy miałam się zabrać za pisanie tego posta w moim zaciszu rozległ się z oddali potężny ryk na  cześć pierwszej strzelonej bramki. Najmłodszy kibic w naszej rodzinie wyruszył oczywiście razem z swoim tatą  w miasto na ostre kibicowanie.
A oto i Hubi w całej okazałości:
Jako ,że  ja nie jestem kibiciem musiałam   sie posiłkować zdjęciem Huberta z strony :
A pro po miasta to nie wiem jak  u was ale u nas na Krakowskim trakcie  biało czerwono aż czasami robi się wściekle …dlatego ja zamieniam nasze barwy na spokój błękitnego nieba.
Moja siostra ma w swoim domu taras - jak  ja to mówię na dachu świata. Siadasz i na wysokości oczu masz niebo i chmury…zawsze myślałam szczęściara .Ale w tym tygodniu okazało się ,że  taką  szczęściarą  jestem  i  ja .Tylko jak to zwykle w życiu bywa …najbardziej zainteresowani dowiadują się ostatni.
Przeczytałam kiedyś ,że to wielka sztuka  wyjrzeć przez okno i zamiast błota zobaczyć  niebo …”
Wyglądnęłam i ……………………

Taki widok mam z okien swojej Pracowni już od kilku dobrych lat ale niestety zobaczyłam  go  dopiero teraz . Do tej pory    patrzyłam jak się okazało  tylko  pod  nogi… Cały tydzień zadzierałam  głowę do góry i dopiero teraz  zobaczyłam całe  piękno błękitnego  nieba  i  śnieżno  białych chmur  i wszystko to niezależnie czy miałam z górki czy pod górkę.





A jak u was jest z tym niebem ? 

środa, 6 czerwca 2012

Po sąsiedzku….i w expresie


Ta torba powstała  na  zamówienie  sąsiadki  mojej  mamy.


  Zapinana  na zamek  z  kieszeniami  i co najważniejsze dla  osoby zamawiającej z zawieszką  na klucze .Wykonana  została z  beżowej  bawełny o fakturze lnu z delikatnym akcentem  z mojego  ścinkowa.  Po raz pierwszy ścinki zostały zaplecione w warkocz.
Zaparłam dwoma nóżkami ,rączkami  i aparatem   się  aby  pokazać  Wam  środek  :dwie kieszenie jedna zapinana na zamek druga otwarta  podzielona na trzy przegródki no i oczywiście  zawieszka  na  klucze .
A oto efekty mojego twórczego poszukiwania odpowiedniej  pozycji dla torby i dobrego światła  dla  niełatwych kolorów  : beżu i bieli.
zdjęcie nr 54

Zdjęcie nr 53


Jak na moje możliwości fotograficzne to i tak sporo.
Ponoć trening czyni mistrza a więc zmykam  trenować …a póki   co to bardzo ale bardzo  dziękuję   za odwiedziny na moim blogu.. .wszystkie   ciepłe  a właściwie  to gorące  komentarze  oraz  dyskusje  na   Mojej  GrządceJ)))))))

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Mały komplet w odcieniach fioletu


Do moich łapek dostał się kiedyś kupon materiału  : białe tło a na  nim  kwiaty- tak  piękne , że aż żal  mi było ciąć je w ścinki aby potem łączyć.
Postanowiłam ,że potnę kupon  na kwadraty 16x16 cm  z elementami kwiatów w środku a potem je po prostu   zamknę  ramkami materiału  w kontrastowym kolorze . Na pierwszy  rzut poszły fioletowe – dołożyłam troszkę pastelowego fioletu  i  bieli  i wyszło tak  oto….



piątek, 1 czerwca 2012

Garść wspomnień z okazji Dnia M.


Dla   mojej  mamy  powstał   „ skrywaczek „ .Lato tuż  za progiem  a wtedy  moja mama  lubi  wystawiać  sobie  w  koszyczku  na parapecie okiennym  pomidorki  aby w cieple  jeszcze  dojrzewały . I właśnie kierowana    myślą  przeszyłam dla niej    „skrywaczek  parapetowy „



 Jest i druga mama dla niej   w niedzielny poranek zanieśliśmy  z mężem bukiet kwiatów .To moja teściowa .. nie ma jej co prawda między nami ciałem ale w moim życiu jest obecna duchem  i  zawsze  tak  zostanie .Dla mnie moja teściowa  to ktoś  więcej  niż  mama  mojego  męża.

No i jestem w końcu jeszcze  ja  mama dwojga  dzieciaków  Gosieńki  i Grzesiaczka…. Na zakończenie  sobotniego świętowania  póżnym  popołudniem  zawitała  Gosieńkah  i  obdarowała mnie  różnościami:
czekoladki – na podniesienie magnezu, kawusia  na podniesienie ciśnienia  i najbardziej cenny z wszystkiego notes /handmade Gosieńkih /




Notes na „ miarę” moich  myśli zatrzymanych  i  łyżeczka   (niespodzianka  z kawusi ) która dla mnie stanowi  przypomnienie aby smakować życie małymi łyczkami ……...


A póżnym wieczorem zadzwonił z życzeniami  z „ zagłębia  chorób  oddechowo wirusowych „    Grzesiaczek.  
I tak  do historii wspomnień przeszedł   kolejny w moim życiu  Dzień  Matki …….. i  znów na ten najmilszy dzień w roku dla mam  trzeba  czekać  cały  rok ……….no może już tydzień mniej …dobrze ,że czas szybko leci.......
Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...